Narkotyki a sprawność seksualna

Palisz trawę? Jeśli tak, możesz mieć problemy w łóżku - artykuł ukazał się na stronie www.supermozg.gazeta.pl, w którym wypowiada się Katarzyna Bartak

Australijscy naukowcy doszli do wniosków, że mężczyźni, którzy codziennie palą marihuanę, częściej mają problemy z osiągnięciem orgazmu i trzykrotnie częściej dochodzi u nich do przedwczesnego wytrysku w porównaniu z mężczyznami niepalącymi.

Mężczyznom przeszkadza

O wynikach badań informuje czasopismo "Journal of Sexual Medicine". Naukowcy pod kierunkiem Marian Pitts z Uniwersyteu La Trobe w Melbourne przebadali 8650 Australijczyków w wieku od 16 do 64 lat.

Do stosowania marihuany przyznało się niemal dwukrotnie więcej mężczyzn (11,2 proc.) niż kobiet (6,1 proc.). Palaczy było też więcej wśród osób przed 36 rokiem życia.

Okazało się, że wśród mężczyzn codziennie palących marihuanę czterokrotnie częściej zdarzały się problemy z osiągnięciem orgazmu i trzykrotnie częściej dochodziło do przedwczesnego wytrysku niż wśród panów nie palących jej wcale.

Kobietom pomaga

Kobiety palące trawkę nie miały więcej problemów w sypialni niż ich niepalące rówieśniczki. Cechowała je natomiast jeszcze większa niż mężczyzn aktywność seksualna i skłonność do zmiany partnerów.

Nie tylko marihuana

Najnowsze badania stanowią potwierdzenie wcześniejszych obserwacji odnośnie zwiększonej rozwiązłości oraz problemów natury seksualnej u miłośników marihuany.

Jednak zdaniem naukowców w tego typu analizie powinno się uwzględnić również inne czynniki, w tym palenie papierosów, picie alkoholu, wykonywany zawód czy otyłość lub brak ruchu. Dlatego ograniczenie picia, odrzucenie nałogu nikotynowego czy innych używek może w znacznym stopniu poprawić sytuację, częstość i jakość współżycia. Podobnie regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia do stylu życia dieta to dla mężczyzn dobre sposoby na poprawienie życia seksualnego, także - bo wpływają na produkcję testosteronu.
Potwierdza to Katarzyna Bartak , psycholożka specjalizująca się w dziedzinie seksuologii: - Prawidłowy przebieg reakcji seksualnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn zależy od wielu czynników. Chodzi nie tylko o uwarunkowania czysto fizjologiczne, ale również charakter relacji partnerskich, interpersonalnych, społecznych, w jakich pozostaje dana osoba. Wynika więc z tego, że na powodzenie w życiu intymnym wpływ ma jednocześnie wiele różnorodnych elementów.

Seksualny doping

Poza teoretycznymi badaniami, jakie przeprowadzili australijscy naukowcy, warto na ten problem spojrzeć bardziej od strony praktycznej. Katarzyna Bartak w swojej pracy spotykała się z podobnymi problemami u swoich pacjentów, dzięki czemu może uzupełnić wyniki australijskich badań: - W początkowym okresie zażywania substancji psychoaktywnych zauważa się często wzrost sprawności seksualnej oraz zainteresowania seksem. Osoby sięgające po nie doświadczają poczucia mocy w sferze intymnej, łatwości w nawiązywaniu kontaktów seksualnych. Wskazują również na zauważalny wzrost libido, przejawiający się w bogatych fantazjach, skojarzeniach seksualnych i wreszcie w większej potrzebie współżycia. Jednak ta faza ?dopingu seksualnego" występującego na początku zażywania narkotyku dość szybko się kończy, a w jej miejsce mogą pojawić się problemy natury seksualnej (m.in. zaburzenia wzwodu, wytrysku nasienia, spadek libido).

W związku z tym palenie marihuany na pewno ma wpływ na życie seksualne palaczy, ale na ten problem można spoglądać na dwa różne sposoby: - Z jednej strony zbyt częste, regularne zażywanie tego narkotyku może prowadzić do negatywnych skutków w życiu seksualnym, a z drugiej odczuwanie trudności, kompleksów w sferze intymnej skłania do ucieczki w uzależnienie. Szczególnie osoby młode sięgając po narkotyki, m.in. marihuanę, mają nadzieję na rozładowanie frustracji, napięć. Zdarza się, że motywacja do sięgania po marihuanę ma charakter czysto seksualny, tzn. oczekuje się po tym narkotyku specjalnego ?dopingu seksualnego", zwiększenia doznań. Rzeczywiście osoby znajdujące się we wstępnym okresie palenia marihuany zgłaszają poprawę jakości życia seksualnego - z uwagi na większą śmiałość w nawiązywaniu kontaktów, uwolnienie się od lęków i kompleksów w sferze erotycznej. Jest to jednak zjawisko wyłącznie chwilowe i pozorne. Do negatywnych następstw długotrwałego palenia marihuany zaliczyć można problemy z czynnościami seksualnymi na skutek zaburzenia neuroprzekaźnictwa w ośrodkowym układzie nerwowym oraz wydzielania hormonów. Działanie marihuany wpływa na pracę mózgu, który jest przecież najważniejszym organem seksualnym. Stąd zmiany w układzie nerwowym mogą utrudnić naturalne odruchy seksualne. Poza tym negatywny wpływ palenia marihuany uwidacznia się nie tylko w sferze fizjologicznej reakcji seksualnych, lecz również w sferze relacji intymnych, zakłóca funkcjonowanie związków partnerskich - kontynuuje Bartak.

Rozluźnia, i nie tylko

A jak badania australijskich naukowców komentują najbardziej zainteresowani? Oto wypowiedzi kilku mężczyzn, którzy wyniki badań skonfrontowali z własnymi doświadczeniami:

Paweł, 23 lata:
Zgadzam się, że nadmierne palenie marihuany może powodować problemy związane z seksem (przedwczesny wytrysk, a nawet obojętność seksualną). Uważam jednak, że nic nie jest "tylko dobre", lub "tylko złe". Wg mnie palenie marihuany "raz na jakiś czas" nie powinno wpłynąć na seksualność. Zapalenie przed stosunkiem może wpływać pozytywnie na doznania seksualne, podobnie jak odrobina dobrego wina, czy innego trunku.

Roman, 46 lat:
W seksie zdarzają się lepsze i gorsze chwile. Czasami jest problem z osiągnięciem orgazmu, ale to nie za sprawą marihuany. Spowodowane jest to tym, że jestem wstawiony, zmęczony i moja potencja się zmniejsza. Nie zauważyłem u siebie problemów tego rodzaju po paleniu, wręcz przeciwnie, myślę, że seks z moją kobietą jest wtedy lepszy, a przede wszystkim inny, bardziej pomysłowy, a nawet zabawny. Także australijscy lekarze mogą się mylić, mnie wyniki ich badań nie dotyczą.

Piotrek, 28 lat:
Marihuana wpływa pozytywnie na moje życie seksualne, ale bardziej psychicznie niż fizycznie. Po prostu mnie rozluźnia.

Arek, 27 lat:
Podczas stosunku po zapaleniu marihuany nie doświadczyłem nigdy problemów związanych z potencją. Nie wpłynęła ona na długość mojego współżycia z partnerką.

Kamil, 24 lata:
Palenie marihuany pobudza wyobraźnię i bardzo rozluźnia. A taki stan rzeczy bardzo przydatny jest w łóżku, więc ja widzę tylko pozytywne strony palenia przed stosunkiem.

Marcin, 26 lat:
Lubię zapalić przed stosunkiem, ale tylko po to, żeby być jeszcze bardziej seksualnie podkręconym. Pozwala mi to na jeszcze przyjemniejsze doznania, jakich bym nie doświadczył, gdybym nie zapalił.